Grecja - Leonidio (kilka słów o wspinaniu)

Wspinanie w okolicach Leonidio na Peloponezie rozwija się intensywnie od kilku lat. W tym momencie na skalnych ścianach otaczających miasteczko i ciągnących się wzdłuż wąwozu znajdziemy prawie 1000 dróg. Obicie jest zazwyczaj dobre, a poszczególne sektory starannie oznaczone za pomocą strzałek i napisów na drewnianych tabliczkach. Podejścia trwają od zaledwie 1 minuty (Limeri) do kilkudziesięciu minut. Ścieżki są dość ewidentne, oznakowane kopczykami i kolorowymi kropkami. W niektórych sektorach znajdziemy podpisane drogi (czasem nawet dość dekoracyjnie), w innych nie obędzie się bez topo. Zazwyczaj na skale podana jest tylko nazwa drogi, bardzo rzadko wycena.

Skoro mowa już o wycenie warto zaznaczyć, że - jak to w nowych rejonach bywa - cyfra jest różna. Czasem łatwa, czasem trudna. Niektóre drogi przeceniono dość znacznie w dół w wydanym ostatnio przewodniku, inne mogą nas zaskoczyć wygórowanymi trudnościami. Pewnie w najbliższych latach unormuje się to i ujednolici, wraz z ilością powtórzeń dróg.


Podobnie zwiększenie ilości wspinaczy w Leonidio przełoży się na stan skały. W tym momencie jest dość krucha, na półkach zalega piasek i luźne kamyki. Ponoć czasem urywa się coś większego. Skała jest też ostra. "Skałowstręt" murowany!

W Leonidio jest bardzo dużo długich dróg. Warto zabrać linę 70 m, a nawet 80 m, jeśli ktoś taką dysponuje. Przyda się też powiększony zestaw ekspresów. Koniecznie należy pomyśleć o kaskach i przyrządzie typu Click Up lub Gri Gri.


Jeśli chodzi o rodzaj wspinania to w Leonidio każdy znajdzie coś dla siebie. Są tu połogie szare płyty, żółto-pomarańczowe piony i lekkie przewieszenia, groty z imponującymi formami naciekowymi. Wśród polecanych rejonów należy wymienić Twin Caves, Hot Rock, Mars, Elona. Warto zobaczyć także charakterystyczną czerwoną ścianę wznoszącą się nad miasteczkiem. Nazwa Kokkinovrachos oznacza podobno czerwoną skałę, ale my nazwaliśmy to miejsce Sektorem Umierających Tufek. Pierwszy raz w życiu wspinałam się w takiej skale - robiła wrażenie spróchniałej, zmurszałej.

Miłośnicy tufek, kalafiorów i innych nacieków powinni koniecznie odwiedzić sektor Mars. Wyjątkowość tego miejsca polega na tym, że grota ma kolor czerwony i cała jej szata naciekowa również. Drogi po stalaktytach zaczynają się już od 6b+. Wiele z nich ma natomiast przedłużenia (7a-8a), za sprawą których można przewspinać ciągiem... nawet 52 metry...

Po powrocie z Leonidio, na ścianie, zdając relację z tego jak było zorientowałam się, że kilka razy powiedziałam coś typu "to nie to co Kalymnos". I dopiero pisząc to podsumowanie zdałam sobie sprawę, że w Leonidio zrobiłam kilka naprawdę pięknych dróg. Takich, które mogę dopisać do listy najpiękniejszych w życiu. Więc tak, to nie to co Kalymnos, bo jest tego na razie mniej. Ale perspektywy są niesamowite. To naprawdę rejon z potencjałem, więc nie raz o nim usłyszymy!


Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square

roza@paszkowska.waw.pl

+48 600 283 499

Róża Paszkowska

Instruktor Sportu

specjalność: Wspinaczka

 

  • White Facebook Icon

Więcej o moich

podróżach:

Współpracuję:

Motywuje

mnie:

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now