Grecja - nowy rejon Leonidio (informacje praktyczne)

Grecja to jeden z najbardziej górzystych krajów Europy. Skały otaczają jej mieszkańców zewsząd. Typowy krajobraz to morze i plaża z jednej strony, skalne ściany z drugiej. Nic dziwnego, że kolejne rejony wspinaczkowe nie każą na siebie czekać, a gdy już się pojawią - rozwijają się błyskawicznie. Po wielkim i niezwykłym odkryciu jakim było Kalymnos, europejscy wspinacze zaczęli pojawiać się także w innych rejonach Grecji. Obecnie, jednym z najszybciej rozwijających się pod tych względem obszarów są okolice Leonidio na Półwyspie Peloponez. Jest to zarazem rejon o ogromnym potencjale, przypuszczam więc, że niedługo stanie się drugą ojczyzną wielu z nas, wspinaczy.

Pierwszą z zalet Leonidio jest łatwość dostania się na miejsce i dość niski koszt przelotu. Do Leonidio dostajemy się bowiem z Aten, a do tegoż miasta z Warszawy mamy tanie połączenia praktycznie codziennie. W Atenach należy wypożyczyć samochód, bez którego i dostanie się na miejsce, i przemieszczanie pomiędzy sektorami byłyby skomplikowane.


Na stronie www.climbing-leonidio.com znajdują się dokładne wskazówki dotyczące dojazdu. Ponoć na miejsce można dostać się także autobusem z Aten. W takim układzie pozostaje jednak problem z poruszaniem się po okolicy. Sektory rozrzucone są wokół miasteczka i wzdłuż wąwozu w odległości nawet 15 km.

Samo Leonidio to urocze i gościnne miasteczko, o wąskich uliczkach, gęsto zabudowane bielonymi kamiennymi domami. Znajdziemy tu wszystko czego potrzeba do życia - sklepy spożywcze, piekarnie, kawiarnie, restauracje, stację benzynową, kwatery i camping w nieodległym porcie.


My nocowaliśmy na Campingu Semeli w porcie Plaka, rzut beretem od centrum miasteczka. W listopadzie był prawie pusty, mieszkali na nim wyłącznie wspinacze. Camping jest naprawdę świetny i tani (5 euro od osoby). Zorganizowano go chyba na terenie starego sadu - namioty rozbija się pomiędzy drzewkami oliwnymi, a rosnące tu mandarynki można wcinać bez ograniczeń. Nie ma problemu z gorącą wodą, na miejscu jest mini market, obsługa przemiła, Internet śmiga, w deszczowe dni można schronić się w jadalnio-kuchni (gotowanie płatne, warto zabrać własny palnik i kupić gaz w markecie w miasteczku). Camping położony jest w bezpośrednim sąsiedztwie plaży i morza.

Dodatkową atrakcją na campingu są koty, których stadko pojawia się zawsze gdy zaszeleści gdzieś papierek albo zaskrobie łyżka. Polecamy uważać na zapasy :)

Leonidio to wyjątkowo urokliwe miasteczko. Ludzi są tu bardzo gościnni i zależy im na przyciągnięciu wspinaczy. Zdarzyło nam się dostać w prezencie pod skałami pomarańcze od miejscowych. Cała okolica robi wrażenie przede wszystkim rolniczej, a nie nastawionej na turystykę. Choć potencjał jest jak najbardziej!


W okolicy Leonidio rozciągają się gaje oliwne i sady mandarynkowe. Każdy tu ma przed domem drzewko pomarańczowe i cytrynowe. W słońcu dojrzewają pomidory i bakłażany.

Gdy pojedzie się natomiast wgłąb wąwozu, wzdłuż którego wznoszą się skalne ściany z setkami dróg wspinaczkowych, droga wijąc się wyprowadzi w zupełnie odmienny krajobraz. Trafimy w Góry Parnon, słabo zaludnione, porośnięte pięknymi lasami iglastymi. Warto wybrać się na taką wycieczkę. Na nas okolica zrobiła niesamowite wrażenie!


Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square

roza@paszkowska.waw.pl

+48 600 283 499

Róża Paszkowska

Instruktor Sportu

specjalność: Wspinaczka

 

  • White Facebook Icon

Więcej o moich

podróżach:

Współpracuję:

Motywuje

mnie:

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now